Wirtualny świat spamów

Siedzę I sprawdzam emaile, które znalazły się w moje skrzynce spamowej, czyli w śmieciach. Ciekawe tytuły: (moje wolne tłumaczenie z angielskiego).
Jeśli masz alzheimera...,
powiększ swojego penisa,
weź viagrę i usatysfakcjonuj swoją partnerkę,
Kup tanie akcje,
wolne od palenia E-Cig (!),
magnetyczne bransoletki,
spotkanie rodzinne,
DrugRecall (pigułki..)
Monavie,
rządowe dodatki,
spraw swój kredyt,
rak piersi,
detox,
alkoholizm,
psychologiczny program,
zwyrodnienie stawów,
cholesterol,
myśl i rośnij bogaty,
suplementy,
wiadomości 1 – wywiady,
potrzebujesz tego,
telefoniczny system businessowy,
MLM twój business,
Opieka nad zwierzętami domowymi – nr1 in USA,
tańczące party-informacja,
blog sukcesu, itd, itp.
Tak około 200 do 300 emaili dziennie, i nie ma jak tego zatrzymać. Codziennie dodatkowo piszą do mnie młode kobiety z całego świata, że widziały moje zdjęcie (ciekawe gdzie) i chcą zostać moimi żonami i płodzić mi dzieci, przeważnie Rosjanki. Od czasu do czasu spam nigeryjski (ostatnio z Ghany) na temat nielegalnej transakcji pieniężnej na której mogę się wzbogacić o parę milionów. Największą sumą jaką kiedykolwiek ktoś mi przekazał była niesamowita liczba 40 milionów. Od jakiejś bogatej wdowy, nie pamiętam już z jakiego regionu świata.
Czyż moje życie wirtualne nie jest ciekawe. Trochę makabryczne ze względu na te straszne dolegliwości i choroby.........ale codziennie zostaję milionerem, codziennie pragną mnie młode kobiety z całego świata, chociaż ciągle jeszcze sama jestem kobietą (w trakcie menopauzy, to może już nie!) i nie mam zamiaru zmieniać płci w średnim wieku. Codziennie też powiększam swojego penisa łykając viagrę, żeby usatysfakcjonować swoją partnerkę. Cierpię na zwyrodnienie stawów, alzheimera, niepłodność, impotencję, walczę z nadwagą i alkoholizmem, a i z cholesterolem. Mam różne raki i działam w MLM, piję Monavie soki, opiekuję się zwierzętami domowymi, których nie posiadam. Dlatego też jestem zaangażowana w różne programy psychologiczno/psychiatryczne , które mnie mają uchronić od całkowitej psychozy. Lykam namiętnie antydepresanty i daje mi to odwagę do przemycania niesamowitej ilość pieniędzy dookoła świata, i wzbogacam się przy tym w sposób bezwstydnie łatwy. Wieczorami robię detox i uprawiam seks z pięknymi, namiętnymi ale przy tym bardzo bogobojnymi młodymi istotami, spekulując między orgazmami, w których wspomaga mnie viagra, na giełdzie pieniężnej. A kiedy już nie wiem co z tych nudów zrobić biegam na spotkania AA (anonimowych alkoholików zapominając, że to spotkanie anonimowych alzheimer-owców, którzy też o tym niewiedzą i wszystko kończy się swingującym party......Amen.

Komentarze

Popularne posty